nasza historia

Jak upichciłam nasze miejsce

Od gołych fundamentów do pierwszego obiadu na sali, krok po kroku.

Daria, właścicielka i kucharka bistro uPICHcone w Zieleniewie
Daria, uPICHcone

Cześć, tu Daria! Chcę, żebyście wiedzieli, gdzie i jak będę dla Was gotować. Oto nasza droga: z cegłami, kurzem, radością i kilkoma zakrętami po drodze.

Status: ostatnia prosta
  1. Fundamenty
  2. Ściany
  3. Wnętrze
  4. Poprawki
  5. Otwarcie
  1. Na fundamentach

    Tu stoję na gołym betonie i uśmiecham się od ucha do ucha. Nie miałam wtedy pojęcia, na co się piszemy: ile decyzji, telefonów, nerwów i kawy jeszcze przed nami. Wiedziałam tylko jedno: chcę miejsca, w którym zje się jak u mamy. Tak zaczęło się moje największe wyzwanie.

  2. Pierwsze ściany

    Kiedy stanęły pierwsze ściany, wszystko nagle stało się prawdziwe. Chodziłam między pustakami i już widziałam: tu będziecie siedzieć przy stolikach, tu będzie pachniało rosołem, a tu, przy kuchni, będę dla Was gotować każdego dnia.

  3. Przedsmak

    Nie mogłam się powstrzymać. Przyniosłam na salę obiad taki jak z naszych cateringów i zrobiłam mu zdjęcie. Takie pyszności będę Wam podawać właśnie tutaj! Napisałam wtedy „już niedługo”. Cóż… czas pokazał, że „niedługo” to pojęcie bardzo względne 😉

  4. Robi się przytulnie

    Pojawił się bar i z placu budowy nagle zrobiło się domowo. Ciepłe światło, pierwsze drobiazgi na swoich miejscach. To był moment, w którym poczułam, że to już nie budowa, tylko NASZE miejsce.

  5. Światełko w tunelu?

    Na ścianie zapalił się nasz okrągły, podświetlany neon z napisem uPICHcone. Patrzyłam na niego i myślałam: no to jest, światełko w tunelu! Gdy opadł kurz, okazało się jednak, że część prac jest, delikatnie mówiąc, daleka od ideału i sporo trzeba poprawić. Otwarcie musiało poczekać.

  6. Ostatnia prosta

    Teraz walczę o to, żeby jak najszybciej usunąć wszystkie niedoróbki, poprawka po poprawce. Nie chcę otwierać się „byle jak”. Chcę, żeby wszystko było tak, jak sobie wymarzyłam i jak Wy na to zasługujecie.

Wkrótce

Już niedługo start!

Tym razem naprawdę. Trzymajcie kciuki! Zapiszcie się poniżej, a o otwarciu bistro w Zieleniewie dowiecie się pierwsi.

Używamy plików cookie Google Analytics i Meta Pixel (Facebook), żeby wiedzieć, jak korzystasz ze strony, i mierzyć skuteczność naszych reklam. Bez Twojej zgody nie zapisujemy ich, Meta Pixel się nie ładuje, a do Google trafiają tylko anonimowe sygnały bez identyfikatorów. Zgodę możesz zmienić w każdej chwili w stopce. Szczegóły w polityce prywatności.