Na fundamentach
Tu stoję na gołym betonie i uśmiecham się od ucha do ucha. Nie miałam wtedy pojęcia, na co się piszemy: ile decyzji, telefonów, nerwów i kawy jeszcze przed nami. Wiedziałam tylko jedno: chcę miejsca, w którym zje się jak u mamy. Tak zaczęło się moje największe wyzwanie.
